
Jak Jennifer Lawrence „namówiła” mnie na nowego mopa.
Oglądałem ostatnio film Joy z Jennifer Lawrence o kobiecie, która wymyśliła mopa innego od wszystkich i w sumie podszedłem do sprawy jak większość otaczających ją w filmie ludzi. Jak mop może odmienić czyjejś życie, przecież to tylko kawałek drążka i trochę bawełny.
Jako, że jestem facetem nie przykładam większej wagi do tego produktu, mam a właściwie miałem jakiegoś taniego mopa, który w sumie dawał (tak mi się wydawało) radę. Nie był bym jednak sobą, gdybym nie nie sprawdził czy mop mopowi równy.
Postanowiłem udać się na zakupy
Oczywiście facet wypytujący o najlepszego mopa budził wielki podziw i zainteresowanie wśród sprzedawczyń co więcej chyba były zaskoczone że facet szuka mopa przecież to takie nie męskie.
Ale wróćmy do tematu. Muszę przyznać, że w sklepach większość ekspedientek tak na prawdę nie potrafiła wyjaśnić jaki mop wybrać i czym się różnią ale wspólnymi siłami udało nam się wybrać najlepsze rozwiązanie.
W końcu dowiedziałem się dlaczego jeden od drugiego tak bardzo się różnią, przetestowałem (oczywiście w sklepie) mopy od najtańszych po te najdroższe, płaskie, okrągłe a nawet trójkątne.
Mopa mam!
Wybrałem! Mam nowego mopa i moje życie (tak mi się wydaje) będzie teraz łatwiejsze, a z całą pewnością będę miał czyściej w domu. Pewnie już nie możecie się doczekać, aż powiem co to za fantastyczny sprzęt wybrałem, a więc spiszę z informacją.
Mój wybór padł właściwie na zestaw mop + wiadro (fachowo się to nazywa wiadro obrotowe) marki Gosia. W sumie jest podobny do tego z filmu: ma mechanizm w drążku, który ułatwia wyciskanie, jest płaski czyli dociera w każdy zakamarek, a nawet mogę wytrzeć podłogę pod sofą (przedtem musiałem ją odstawiać).
Nie muszę go dotykać przy wyciskaniu, a więc nie brudzę sobie rąk i jeszcze jedno… kiedy nakładka z mikrofibry (nie znałem tej nazwy wcześniej) się ubrudzi to wrzucam ją do pralki i gotowe, znów jest idealnie czysta.
Facet kupuje mopa podsumowanie misji
Panowie! Jeżeli musicie sprzątać sami w domu to z pewnością ten mop ułatwi wam tą czynność, a jeżeli pracę tą wykonuje wasza żona to zróbcie jej prezent i podmieńcie jej dotychczasowego mopa na nowego, a będzie Wam bardzo wdzięczna 😉
Cena tego wynalazku nie jest wygórowana ja znalazłem go tutaj w cenie poniżej 100 zł. Znalazłem też na YouTubie filmik, w którym zobaczycie jak w praktyce działa mop od Gosi.
Za nowego mopa dziękuję Jennifer Lawrence i… Gosi 🙂 A tu dla ciekawych filmu Joy 😉
Zobaczcie też kawałek Boba Marleya w domu.

Przeglądam otchłanie internetów i dzielę się swoimi znaleziskami.
8 odpowiedzi na “Jak Jennifer Lawrence „namówiła” mnie na nowego mopa.”
Mop świetny 🙂 te mopy są bardzo fajne 🙂 łatwiejsze w użyciu niż standardowe
To niezły mop 😀 Misja zakończona powodzeniem :p
U mnie się nie sprawdza, jaki bym nie kupila mąż i tak woli na kolanach sprzatać:-)
Miales dobra motywatorke Jennifer Lawrence, to i dobry mop sie znalazl 🙂 pozdrawiam!
Fajny mop. I fajna motywatorka 🙂
Nie zwróciłabym uwagi na tego mopa, ale ten wpis jest tak genialny, że mam ochotę go kupić 😀 😛
Świetne, dobry artykuł poznajesz po tym, że kupowanie mopa staje się w nim przygodą życia 😀
Mam mopa i nie zawaham się go użyć 😉